Jak to się stało, że paproć wskoczyła, a grafiki nie? Nie mam pojęcia. Ale siedzi . I dobrze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Jest umiarkowanie ciepły dzień, słońce wygląda zza chmurek, a ja jestem zziębnięta, skulona i niemrawa. Coś mnie bierze. Pewno jakieś zazięb...
-
Nie wiem, co się dzieje, ale z trudem myślę, czuję ucisk w głowie, a ciśnienie niskie.Myśli siłą wyciągam z głowy, a one rozmywają się i roz...
-
Już jestem w domu. Rozmawiałam z panem Jurkiem o przerwie wakacyjnej w rehabilitacji. Zaakceptował moją propozycję. Jeszcze w przyszłym tygo...
A jednak "siedzi"; piękna i dorodna paproć. Powoli wszystko się uda.
OdpowiedzUsuńZ jednej strony sflaczałam po początkowo bezproduktywnym wysiłku umysłowym. Z drugiej strony, gdy w końcu dzięki dzielnej pomocy wielu osób, udało mi się wstawić zdjęcia to teraz rosnę z dumy.Marysia.
Usuńależ piękna paproć !!
OdpowiedzUsuńTa paproć była kupiona wiosną w zeszłym roku, jako mała roślinka z czterema listkami.
UsuńPiękna zieloniutka paprotka.
OdpowiedzUsuńUda się i grafikę wstawić, a wstawiaj tak samo jak zdjęcie. Poprzez kopiowanie blogger nie pozwala, przynajmniej u mnie na moim blogu. Jeśli masz pytania zawsze służę pomocą. Zrestartuj też komputer, to w wielu problemach pomaga.
U mnie też kopiowanie nie wychodziło. Dziękuję za pomoc. Bez wszystkich Waszych wskazówek mogłabym siedzieć przy komputerze jeszcze drugie tyle czasu, ile siedziałam i nic bym nie wysiedziała. Marysia.
UsuńJak to nie widać, jak widzę piękną paproć!
OdpowiedzUsuńWidzisz paproć, bo już, dzięki Wam wszystkim, udało mi się ją prawidłowo wstawić. Marysia.
UsuńBrawo Marysiu:) Mnie też się dziś udało wkleić zdjęcie. Po raz pierwszy! Wiesz jak jestem dumna? A Ty jesteś niesamowita z tymi grafikami, cudnie:)))
OdpowiedzUsuńJa trzy dni siedziałam nad tymi zdjęciami i grafikami. Ale się udało. Juz wiem , jak je robic i wstawiać.
Usuń