Od dziś mogę wstawiać zdjęcia.

 

Dziś od wczesnego ranka bawię się w ogrodniczkę. Wstałam o godzinie 5 i do godziny 10 wypełłam truskawki, poziomki i maliny. Pracę skończyłam w samą porę. Właśnie zaczęła się duchota i resztę czasu można już tylko spędzić w mieszkaniu z włączonym chłodnym nawiewem. Nawet na tarasie nie da się posiedzieć, tak jest gorąco, chociaż zacienia go brzoza rosnąca u sąsiadów i nasze dwa zielone drzewka

Na zdjęciu widać zacienione miejsce ze stolikiem i ławami u nas na działce. Ta zieleń u góry i z boku to krzew kiwi drobnoowocowego. Zwykle krzew ten owocuje  ogromnie. Dojrzałe owoce są wielkości pomidorków koktajlowych. W tym roku wczesną wiosną  zawiązki owoców obmarzły i teraz tylko gdzieniegdzie widać małe kiwi. Ptaki są biedne, bo kiwi były ich smakołykiem. Teraz łobuzy rzuciły się na nasze borówki amerykańskie i dziobią je bez litości. Dla nas pewno niewiele tych borówek zostanie.

Sierpień to jeszcze wciąż lato, ale na bluszczu u nas na tarasie widać już zapowiedź jesieni. Liście zmieniają kolor. Niedługo będę śpiewała A mnie jest szkoda lata. Dziś posłucham piosenki ze słowami Emanuela Schlechtera, z muzyką Adama Lewandowskiego w wykonaniu Jerzego Połomskiego.





2 komentarze:

  1. Udało mi się trafić do Ciebie,na nowy blog,mam nadzieję,że dobrze trafiłam.JeZeli tak ,to bardzo się cieszę.Interesuje mnie do kiwi ,czy te owoce można przerabiać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Baja:
    Trafiłaś do mnie i bardzo się cieszę.To kiwi drobnoowocowe to akinidia. Zwykle owoców ma mnóstwo, a w tym roku nic, bo obmarzły zawiązki. Mój mąż lubi te owoce, ja za nimi nie przepadam. Przekrojone wyglądają jak zwykłe kiwi i mają smak kiwi. Jeśli chodzi o przetwory to trzeba byłoby w odpowiednim czasie gdy owoce są już dojrzałe, ale nie przejrzałe,je zebrać i przerobić. Z przejrzałych robi się niesmaczna gizdra. A utrafić trudno. Poza tym owoców są dziesiątki kilogramów z jednego krzaka. U nas zwykle ptaki się nimi częstują. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

O Matko kochana