A co dziś u starszej pani?

Starsza pani, czyli ja we własnej osobie, siedzę jak zwykle przed komputerem. Nie wiem, czy nadrabiam zaległości z dzieciństwa, ale komputer - to już u mnie nałóg. Lubię pisać, lubię szukać różnych rzeczy w internecie. Tu oglądam różne filmy i informacje.  Czuję się przy komputerze jak ryba w wodzie.... do momentu, gdy coś mi się zacina. I wtedy głupieję. Czekam wtedy aż przyjdzie mój wnuk i wszystko wyprostuje. Najwyraźniej brakuje mi solidnej wiedzy o budowie i działaniu komputera. No ale nie mogę oczekiwać, że będzie inaczej. I tak, jak na człowieka z pierwszej połowy XX wieku, radzę sobie bardzo dobrze. Piszę, robię coś w rodzaju grafik, potrafię wstawiać zdjęcia z telefonu do komputera.  Nie ma co narzekać.

Na dworze szaro, mglisto i ponuro. Ponieważ ostatnio Pan Jurek - rehabilitant znowu delikatnie dał mi do zrozumienia, że piję zbyt mało wody, to ustawiłam butelkę mineralnej przed sobą i została już tylko czwarta jej część. Jutro, jak zwykle we wtorek, jadę na rehabilitację. Jest coraz lepiej, choć wiem, że jest jeszcze dużo do zrobienia. W końcu przez te wszystkie lata zbierałam różne przykurcze i inne paskudztwa. I teraz pan Jurek metodycznie wszystkie te paskudztwa stara się zlikwidować.

I na koniec moja kolorowanka.


I romantyczna historia muzyczna: Giovanni Marradi - Historia De Un Amor.







5 komentarzy:

  1. Melduje się TEŻ Starsza Pani...
    :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy patrzę na Twoje zdjęcie, to widzę młodą kobietę. Czy Ty z tą starszą panią nie ściemniasz?

      Usuń
    2. To zdjęcie na blogu jest sprzed 18 lat.
      A ja jestem babcią 13-to i 9-cio letniego wnuka.
      :-)

      Usuń
  2. Pocieszę Cię - wiedza o budowie komputera nie jest Ci na nic potrzebna:))) Nas, zwykłych użytkowników, dotyczą jedynie funkcje komputera, że tak ogólnie to nazwę. Komputer sam mówi, co mamy robić, tylko nie zawsze to rozumiemy. I to jest podstawowy problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem przykładem człowieka, który nie rozumie komputera. Ja sobie, a on sobie.
      Ilenko!
      Podpowiedziałaś mi już wiele świetnych rozwiązań. Mam problem, z którym chciałam już wcześniej zwrócić się do Ciebie, ale jakoś rozeszło się po kościach.
      Są pogłoski, że zlikwidują BLOX. Byłoby mi szkoda tych wszystkich wpisów i komentarzy, które tam są. Chętnie przerzuciłabym całą treść bloga kobietawbarwachjesieni do Libre Office 5.2, bo stamtąd mogłabym go wydrukować.Czy jest taka możliwość? A jeżeli jest, to jak się do tego przenoszenia zabrać. Będę wdzięczna za każdą informację. Bardzo serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń

Poezja.