To jest zdjęcie moich pomidorów wyhodowanych przeze mnie z nasion, później pikowanych do małych pojemniczków, a następnie sadzonych do ziemi w ogródku.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
-
Jest umiarkowanie ciepły dzień, słońce wygląda zza chmurek, a ja jestem zziębnięta, skulona i niemrawa. Coś mnie bierze. Pewno jakieś zazięb...
-
Nie wiem, co się dzieje, ale z trudem myślę, czuję ucisk w głowie, a ciśnienie niskie.Myśli siłą wyciągam z głowy, a one rozmywają się i roz...
-
Już jestem w domu. Rozmawiałam z panem Jurkiem o przerwie wakacyjnej w rehabilitacji. Zaakceptował moją propozycję. Jeszcze w przyszłym tygo...
Pieknie rosna, oby dobrze obrodzily! A ja powalczylam o swoje,znaczy dojscie na wlasny blog ;)
OdpowiedzUsuńTy dzielnie sobie radzisz z telefonami i z komputerami. Ja jestem mało kumata w tych sprawach. Pozdrawiam Cię serdecznie.
UsuńWspaniałe pomidory. Jak dojrzeja to pewnie będą pyszne. Ja mam u siebie tylko fasolke szparagowa
OdpowiedzUsuńPiwodzenia Marysiu.
Ja nie posadziłam fasolki.Za to mam 35 krzaków pomidorów i dużo kopru, który do tego roku nie chciał u mnie rosnąć. Serdecznie Cię pozdrawiam.
Usuń