Dziś jest nastrojowo.
Czy jeżeli jestem starszą panią, to muszę być smutas? Mowy nie ma. Trudno. Może to jest śmieszne, ale ja jestem romantyczką, podobnie jak mój śp. Ojciec.
Nawet ja jako leciwa osoba nie oczekuję radości u osób starych, a co dopiero młodzi, dla których starsi to pewno już prawie skamieliny. Ale wszyscy inni niech sobie będą, jacy chcą, i niech myślą  tak jak im wygodnie. Ja pozwalam sobie na bycie w takim nastroju, jaki aktualnie jest mi bliski i na myślenie wielokierunkowe. Lubię pojawiający się problem obejrzeć krytycznie z różnych stron Cudzych  opinii nie łykam, jak indyk kluchę.
Z komputera leci pogodna nastrojowa, muzyka. Za oknem siąpi deszczyk,w pokoju ciepło i miło. Łóżeczko tylko z poprawioną pościelą, ale bez przykrycia czeka, gdybym miała ochotę się zdrzemnąć. Jest po prostu dobrze, chociaż po przesadzaniu kwiatków na tarasie bolą mnie operowane trzy lata temu plecy.
Dom.
Anna Kamieńska napisała:
Dom to wcale nie są 
ściany i sufity i podłogi,
ale ręce naszej mamy.
Tak mówią dzieci. Dla mnie, jako osoby dorosłej dom - to bliskość, to wzajemna pomoc, to  budowanie wzajemnych relacji. Dom - to ciepło stworzone przez bliskich sobie ludzi. Piosenkę Matko moja ja wiem z repertuaru Bernarda Ładysza wykonają bracia Kaczmarek utalentowani muzycznie  chłopcy z rodziny zawodowych artystów - śpiewaków. 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

O Matko kochana