Niedziela.

Jest godzina 6,30. Właśnie wstałam i pierwsze moje kroki skierowałam do komputera. Jestem już od niego pewno uzależniona. Trochę to dziwnie brzmi. Starsza pani uzależniona od komputera. Nie ma co ukrywać lubię przy nim siedzieć,  pisać, robić różne grafiki, wstawiać zdjęcia, chociaż ostatnio ze wstawianiem zdjęć mam trochę problemów. Wciąż się uczę, ale czuję, że brakuje mi wiedzy na temat  działania komputera. Przydałoby mi się choć kilka lekcji na ten temat.

Z oddali dobiega hałas przejeżdżającego pociągu i śpiew ptaków, które dopominają się o śniadanie. Mój mąż wciąż wynosi im rano ziarno słonecznika i suchy drobny makaron. Lubię wiosenne i letnie poranki, soczystą zieleń za oknem i pracę w ogródku. W tym roku wszystkie warzywa rosną jak na drożdżach. Już kilka ogórków ma zawiązki owoców. Truskawek na małym zagonku jest w bród. Nawet zaczynam przygotowywać część na zimę. Właśnie wyrosły małe sadzonki pomidorków koktajlowych. Będę je przesadzała, bo kilka z nich rośnie w truskawkach. To są pomidorki, które same się sieją, same rosną wystarczy je tylko zbierać i jeść.

Jutro rano jadę na pierwsze badanie pamięci. Skierowała mnie na nie pani neurolog. Niestety, ostatnio nie tylko uciekają mi wyrazy potrzebne do  aktualnej wypowiedzi, ale też zdarzają mi się jakby zamglenia pamięci. Jestem niespokojna, bo sprawność umysłowa jest dla mnie ogromnie ważna. Zdarza mi się coraz częściej, że zostawiam gdzieś w sklepie jakąś torebkę z zakupami i później szukam jej odwiedzając jeszcze raz kolejne sklepy. Zawsze bałam się choroby Alzheimera i mam nadzieję, że to nie są objawy tej choroby.

Staram się nie poddawać złym, niepokojącym myślom, ale te myśli same pchają się do mnie.
Idę do kuchni której nie zdążyłam sprzątnąć po wczorajszym odmrażaniu lodówki. Mam nadzieję, że ten dzień będzie dla nas wszystkich piękny i że przyniesie spokój i pewność, że wszystko jest w porzadku.


 

6 komentarzy:

  1. Komputer uzależnia. Ja wtedy, kiedy jestem poza domem obchodzę się bez niego bez większego problemu. Myślę więc, że nie jestem skrajnie uzależniona, ale może to tylko wymówka, której sama sobie szukam podświadomie?
    Życzę Ci Marysiu dnia bez niepokojących myśli. Odpoczywaj :) Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro się dowiem, czy mam powód do niepokoju. Także ściskam Cię mocno.

      Usuń
  2. Starsza pani uzalezniona od komputera, niezle ;)
    A wiesz, ze rosnie nam pokolenie babc, które nie beda umialy upiec szarlotki, za to beda mialy tatuaz nad tylkiem ? :D
    Taka dygresja.
    Znam te Twoje obawy co do demencji, mysle, ze sie zbyt dolujesz zwyklym zapominaniem czegos tam czy roztargnieniem; kiedys slyszalam taka definicje demencji: demencja jest wtedy, gdy nie jestes w stanie przypomniec sobie, kogo spotkalas na zakupach, lecz jesli wogóle nie wiesz juz, ze bylas na tych zakupach. Skoro wiesz, w jakich sklepach szukac czegos zapomnianego, to- jestes jak najbardziej sprawna umyslowo. Tylko roztrzepana ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie martw się.
    Każdemu zdarza się zapominać. Także młodym.
    A to o czym piszesz to nie jest uzależnienie od komputera. To nie jest najmniejsze uzależnienie. Bo co powiedzieć o ludziach, którzy całe dnie a czasami i noce spędzają przed telewizorem oglądając wszystko "jak leci". To dopiero jest uzależnienie.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam mocno kciuki za dobre wyniki badań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś miałam pierwsze badanie i wyszło mi nieźle. Mam nadzieję, że następne nie wypadną gorzej.

      Usuń

O Matko kochana