Ogród - moje hobby.

Zupełnie nie rozumiem jak to się stało, że praca w ogrodzie stała się moim hobby. Rano wstaje i idę do ogrodu. Sieję, pielę, gracuję, podlewam. I chociaż pracę wykonuję ze stołeczka, to jednak plecy mnie bolą i nie tylko plecy. A ja czuję się szczęśliwa. Nigdy tyle sałaty nie zjedliśmy, co teraz. Ale ta sałata jest przeze mnie wyhodowana. Jest krucha, prosto z grządki. Można do niej dodać ogórka, rzodkiewkę, młodą cebulkę, koperek. Wszystko, co  urosło. Nigdy za sałatą nie przepadałam, a ta bardzo mi smakuje. Może dlatego, że dbam o nią. Ogórki też mamy już swoje.  Co prawda zrywam każdego dnia tylko kilka, ale już są.

Już zdrowie nie to, co dawniej i  pamięć co i raz zawodzi, a ja znajduję smak życia. I ten smak nie jest wcale gorszy niż kiedyś. Teraz życie smakuje jak wytrawne wino. Im starsze tym lepsze.

Dziś prawie nie spałam. Jest godzina 4 rano, a ja siedzę przed komputerem. Ptaki - łobuzy wyciągają trele za oknem. Pewno są już głodne. Mój mąż przyzwyczaił je do systematycznego porannego posiłku i jak widać bardzo się to im podoba. Mam nadzieję, że w ten sposób uratuję owoce borówki amerykańskiej. W zeszłym roku nam ją bezczelnie obdziobały.

Obiecałam sobie, że w tym roku nie będę robiła, tak jak w roku ubiegłym, zbyt dużej ilości przetworów, ale jak tu zmarnować to, co urosło. Szkoda. I już powstają nowe słoiki napełnione różnymi owocami. Na razie nie jest ich dużo, ale zanosi się na to, że piwnica będzie wypełniona.

Po raz pierwszy próbuje zrobić syrop lipowy. Znalazłam taki przepis w internecie,  świeżego kwiatu dostarczają lipy, które w tym roku zakwitły wyjątkowo pięknie.

2 komentarze:

  1. Piękne masz hobby Marysiu.
    Ja też mam ogród a właściwie działkę. Z tym, ze na niej więcej jest drzew i krzewów i kwiatów niż jarzyn i owoców. Kiedyś też uprawiałam ogórki, pomidory i marchewkę. Miałam też drzewa owocowe. Jednak ziemia na mojej działce jest bardzo słaba, więc bardzo niewielkie miałam zbiory.
    Nadal jednak mam kilka krzaczków poziomek i truskawek, sieję co roku fasolkę szparagową i zrywam agrest.
    Sama praca na działce jest piękna. Jak siedzę na stołeczku i wyrywam chwasty to wtedy czuję zapach ziemi. A jest on piękny.
    Wszystkiego dobrego! Życzę Ci jak najwięcej pięknych chwil w swoim ogrodzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mamy podobne zainteresowania. Mnie dopiero w tym roku tak urzekło ogrodnictwo.Z nasion wyhodowałam pomidory. Na razie są piękne. Mam nadzieję, że obronię je przed opryskiem chemią.Uczę się od mojej córki i zięcia. A oni są ekologami z wyboru. Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń

O Matko kochana